Beata Kołodziej / PAP Lifestyle | 25.12.2014

Bellenista - specjalista od... szopek. Czego o nich nie wiesz?

Bellenista - specjalista od... szopek. Czego o nich nie wiesz?
[fot: PAP/Darek Delmanowicz ]

Są jednym z symboli Świąt Bożego Narodzenia, ich tradycja sięga średniowiecza. Szopki. A w nich postacie i scenki nie tylko z Biblii, ale i z życia codziennego, również z polityki. Od wieków zachwycają zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Niewielu jest szopkologów, za granicą zwanych bellenistami. W Polsce jedyną specjalistką w tej dziedzinie jest Anna Szałapak, artystka Piwnicy Pod Baranami, doktor nauk humanistycznych, która napisała pracę doktorską o szopkach krakowskich na tle szopek europejskich. - Historia szopki jest fascynująca i skomplikowana. Jednocześnie szopki mają tyle uroku, że nie mogłam się nimi nie zająć. Zgłębianie wiedzy o nich jest czystą przyjemnością - mówi Anna Szałapak.

Jak wskazuje, źródeł szopkarstwa należy się doszukiwać w najdawniejszych tradycjach chrześcijańskich i kulcie wielkiej tajemnicy wcielenia Syna Bożego. Duże zasługi przypisuje się św. Helenie, która w IV w., w Bazylice Narodzenia Pańskiego w Betlejem, w grocie ustawiła żłóbek w miejscu, w którym - według niej - narodził się Chrystus. Był to początek kultu narodzin Jezusa, przypadających - zgodnie z tradycją - 24 grudnia.

Za pierwszą szopkę żywą uznaje się tę, którą w 1223 r. w noc wigilijną, we włoskiej miejscowości Greccio, przygotował św. Franciszek z Asyżu. Franciszkanin chciał przybliżyć ubogim historię o narodzeniu Chrystusa. W górskiej grocie odbyły się jasełka, których bohaterami były postacie biblijne. Z kolei pierwsza szopka składająca się z indywidualnych, ruchomych rzeźb wyobrażających pojedyncze postacie została wykonana przez Arnolfa di Cambio w 1289 r. dla rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore.

Z czasem, za sprawą franciszkanów, szopki rozprzestrzeniły się w europejskich krajach katolickich, a także w Ameryce Południowej i Środkowej. - Pamiętajmy, że szopkarstwo charakterystyczne jest dla chrześcijaństwa katolickiego. W krajach greckokatolickich i protestanckich go nie ma - zauważa szopkolog.

Najsłynniejszą na świecie szopką jest prawdopodobnie szopka neapolitańska. Jej scenerię stanowi Neapol i okolice. Te statyczne szopki wykonane są najczęściej z kolorowej terakoty. Są w nich, oprócz Świętej Rodziny, Trzech Króli, pasterzy, zwierząt, podobizny neapolitańskich rzemieślników ukazanych podczas pracy. Czasami szopki neapolitańskie są pozbawione postaci biblijnych, a pokazują sceny z życia miejskiego - np. neapolitanki na balkonie. Pierwsza szopka neapolitańska stanęła w XIII w. w kościele Santa del Presepe. W Neapolu szopki często stanowiły podarunek bożonarodzeniowy.

W Polsce najbardziej znane są szopki krakowskie. To z pewnością - jak mówi Anna Szałapak - za sprawą corocznego Konkursu Szopek Krakowskich. Charakterystyczna dla krakowskich szopek jest sceneria tego miasta. Na ogół szopki te mają wieże krakowskich kościołów, głównie mariackiego, ale i innych budowli, np. Wawelu. Świat szopki wypełniają postacie nie tylko biblijne, ale i te związane z miastem, np. Lajkonik czy smok wawelski. Forma krakowskich szopek ukształtowała się w XIX w. w środowisku murarzy i robotników budowlanych, poszukujących zarobków w okresie jesienno-zimowym. Budowanie przenośnego teatrzyku lalkowego w formie wieżowego budynku było bardzo popularne do I wojny światowej. Następnie zapomniano nieco o zwyczaju, by w 1937 r. ponownie go przypomnieć i zorganizować I Konkurs Szopek Krakowskich. Od tego czasu, z krótką przerwą podczas okupacji, ta tradycja przetrwała i rozwija się.

Bożonarodzeniowe szopki zawsze zachwycały fantazyjnym wykonaniem. Za sprawą rozmaitych materiałów, elektryczności, w ostatnich latach jeszcze bardziej zadziwiają. Nieustannie pozostają ozdobą kościołów i jednym z atrybutów kolędników, którzy chodzą w Święta od domu do domu i przypominają o narodzinach Jezusa. Często tradycja szopkarstwa przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Niewątpliwie trzeba mieć pasję i cierpliwość, by zajmować się szopkarstwem. - Szopka łączy w sobie coś wzniosłego, poważnego, lirycznego, z czymś zabawnym. W szopce mieści się cały świat, nasze marzenia, wyobrażenia, nadzieje i śmiech też - podsumowuje Anna Szałapa.

Czytaj więcej w Platine.pl
We Włoszech prezenty przynosi czarownica
Istnieją dwa rodzaje szopek a figurki w nich robi się nawet z makaronu - opowiada Polka mieszkająca we Włoszech.
Boże Narodzenie na Florydzie - bez Wigilii, za to z konkursami
Ważnym elementem świąt w Stanach są ozdoby bożonarodzeniowe.
Na święta - tylko królewskie ciasto z Portugalii
O ile w handlu nowoczesnym można nabyć je za średnio 9 euro, o tyle w cukierniach jego wartość potrafi dochodzić do 32 euro za kilogram.

Beata Kołodziej / PAP Lifestyle | 25.12.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie