/ PAP Lifestyle | 12.01.2015

Elvis zaczynał śpiewając na pace ciężarówki

Elvis Presley zaczynał śpiewając na pace ciężarówki
[fot: PAP/EPA]

Nazywany królem rock and rolla, jedna z najważniejszych ikon amerykańskiej popkultury - gdyby żył, piosenkarz i aktor Elvis Presley 8 stycznia skończyłby 80 lat. Presley, który zmarł w 1977 roku, był wykonawcą takich przebojów jak Blue Suede Shoes czy Heartbreak Hotel.

Piosenkarz Bob Luman w rozmowie z dziennikarzem Paulem Hemphillem wspominał swoje pierwsze spotkanie z Elvisem Presleyem: Dzieciak wyszedł na scenę w czerwonych spodniach, zielonej marynarce i różowej koszuli i skarpetach. Na twarzy miał grymas i stał przed mikrofonem chyba z pięć minut, zanim w ogóle się poruszył. Potem uderzył w struny gitary, zrywając dwie z nich. I tak stał - dwie struny zwisały bezwładnie - jeszcze niczego nie zrobił, a te dziewczyny krzyczały i mdlały, usiłowały wbiec na scenę. Potem zaczął bujać biodrami, jakby zalecał się do gitary. Miałem ciarki. Podczas opisywanego przez Lumana koncertu w miasteczku Kilgore, Elvis miał 19 lat.

Pierwszy raz zobaczyłem Elvisa, gdy śpiewał na pace ciężarówki, podczas otwarcia apteki Katz na Lamar Avenue - przyszło go zobaczyć dwieście, może trzysta osób, głównie nastolatki. Mając jeden przebój na koncie, śpiewał go w kółko - wspomina w swojej autobiografii Johnny Cash. - On rozpoczął nową falę, zmienił wszystko - muzykę, język, modę. Od tego zaczęła się ta cała rewolucja społeczno-kulturalna. Lata sześćdziesiąte wyrosły z tego - ocenił Bob Dylan.

Sam Presley wydawał się wciągnięty w świat, nad którym nie miał żadnej kontroli. W rozmowie z The Saturday Evening Post mówił: Nie mam pojęcia, jak to się stało. Niedawno śmialiśmy się z tatą: zapytał mnie El, co się stało? Z tego, co pamiętam to ja pracowałem w fabryce a ty jeździłeś ciężarówką.

Urodził się 8 stycznia 1935 r. w miasteczku Tupelo w stanie Missisipi, jako jedyne dziecko Gladys i Vernona Presleyów. - Byliśmy bardzo religijną rodziną. Gdy skończyłem dwa lata, znałem tylko muzykę gospel. Śpiewaliśmy psalmy, naśladując Murzynów - wspominał Presley.

Gdy skończył 11 lat rodzice kupili mu gitarę, choć marzył o rowerze. Nie rozstawał się z instrumentem, wsłuchiwał się w pieśni bluesmanów z Missisipi. Dwa lata później, rodzina przeprowadziła się do Memphis. - Byliśmy całkowicie spłukani i wyjechaliśmy z dnia na dzień. Los musiał się odmienić - mówił.

- Nikt nie wiedział, że śpiewam, nie byłem popularny, nie miałem dziewczyn - gwiazdor wspominał lata szkolne. Chodził ubrany na różowo-czarno, zapuścił włosy i bokobrody. Miał opinię dziwaka. Kolega ze szkolnej ławki wspominał po latach, że Elvis nie miał osobowości. Po prostu wygłupiał się i brzdąkał na gitarze w ostatniej ławce. Nikt nie wierzył, że cokolwiek z niego będzie.

W 1953 r. skończył szkołę i zaczął odwiedzać Sama Phillipsa, który prowadził studio nagraniowe Sun Records. Można było nagrać piosenkę za drobną opłatą. Philips powtarzał: Gdybym znalazł białego gościa, który brzmiałby, jak czarny, zarobiłbym bilion dolarów. Presley był tym, kogo szukał. Gdy muzycy wygłupiali się w studiu, Elvis zaczął grać bluesowy standard That's All Right. Wersja Presleya nie miała jednak wiele wspólnego z oryginałem - była szybsza, spontaniczna, radosna. Z dnia na dzień, Elvis stał się sensacją i wcieleniem młodej Ameryki - idolami młodzieży byli buntownicy, grani przez Marlona Brando w Dzikim (1953) i Jamesa Deana w Buntowniku bez powodu (1955).

Posłuchaj Elvisa śpiewającego That's All Right

- Myślał wyłącznie o wielkiej karierze. Miał ambicję i pragnienie bycia w filmach i tym podobne. Był niecierpliwy - wspominał jego pierwszy menedżer Bob Neal.

W 1955 r. Elvisem zajął się kontrowersyjny impresario Tom Parker. Za odejście swojej gwiazdy do większej firmy, RCA Records, Sun Studios i Sam Phillips dostali 35 tysięcy dolarów - jak się wszystkim wówczas wydawało, sumę ogromną. W styczniu 1956 r. Elvis nagrał Heartbreak Hotel a pułkownik Parker powiedział: Gdy poznałem Elvisa, miał talent wart miliona dolarów. Teraz ma milion dolarów.

Kolejne przeboje - Jailhouse Rock, Love Me Tender, Hound Dog, All Shook Up - tylko utwierdzały jego pozycję jako idola młodej Ameryki. Kilka lat później nie osłabiła jej także brytyjska inwazja na Amerykę, popularność The Beatles i The Rolling Stones. Dla muzyków tych grup także był idolem.

Zobacz jak wygłupia się Presley podczas występu na żywo

Rozpoczął karierę aktorską, występując w kiczowatym, ale popularnym filmie Kochaj mnie czule. Wszystko się zatrzymało, gdy poszedł do wojska w 1958 r. Zanim trafił do armii był bliżej boskości niż Carlos Castaneda - napisał dziennikarz muzyczny Lester Bangs.

Gdy wyszedł do cywila, dwa lata później, nie chciał już śpiewać, chciał tylko grać w filmach - zagrał w ponad 30. Nagrywał kolejne albumy, do czego zobowiązywał go kontrakt, nie był już jednak chłopakiem z sąsiedztwa. Zaszył się za złotymi bramami swojej posiadłości Graceland w Memphis. Coraz częściej występował jako atrakcja w eleganckich hotelach w Las Vegas. Wydawał płyty, skompilowane z odrzutów z innych sesji, które - choć oceniane krytycznie - sprzedawały się na pniu. Album Having Fun With Elvis on Stage (1974) nie zawierał ani jednej piosenki. Cały album to 40 minut Elvisa, bełkocącego do mikrofonu.

Elvis całuje w kolejce linowej - obejrzyj fragment filmu z jego udziałem

I tak to szło. Aż do samego końca. Poszukiwanie śladów życia w pogrzebaniu za życia w marmurowej figurze. Dowodów zaangażowania między apatią i lenistwem - pisał biograf Preselya Peter Guralnick w książce Lost Highway.

Elvis był zniechęcony, otyły i samotny, choć był gwiazdą, jak pragnął. Kontrolowany przez menedżera i kontrakty, Presley stał się firmą, gadżetem. Jak pisał Guralnick, Elvis zamienił się we własną parodię - na scenie występował w ekscentrycznych strojach, coraz częściej udając ciosy karate niż śpiewając. Cierpiał na depresję, tył, był zrezygnowany i zniechęcony do muzyki. Niszczył swój organizm łykając naprzemiennie tabletki na sen i na pobudzenie.

Zmarł 16 sierpnia 1977 r. w swojej posiadłości w Memphis. Przyczyną było zatrzymanie akcji serca. Jego posiadłość do dziś pozostaje miejscem pielgrzymek fanów z całego świata.

Czytaj więcej w Platine.pl
Znany artysta omal nie zginął na basenie
Fanki zrobiły nade mną ludzki kopiec - wspomina artysta, przyznając się, że ledwie uszedł z życiem.
Wylicytuj auto z autografami... Rolling Stones
Do 23 grudnia można wziąć udział w aukcji samochodu z podpisami Micka Jaggera, Keitha Richardsa, Ronniego Wooda i Charliego Wattsa.
Elton John zebrał z tenisistami ponad milion dolarów. Na co?
Łącznie - od początku przedsięwzięcia - zgromadzono ponad 13 mln dolarów.

/ PAP Lifestyle | 12.01.2015

Udostępnij

Najnowsze galerie