/ PAP Lifestyle | 18.11.2014

Koń w cenie pięciu Ferrari. Dla nich to żaden wydatek

Koń w cenie pięciu Ferrari. Dla nich to żaden wydatek
[fot: kiekje/iStockphoto]

Dobiegająca końca tegoroczna edycja targów w portugalskim mieście Golega była miejscem dobijania intratnych umów na zakup koni luzytańskich czystej krwi. Za najlepsze okazy płacono równowartość pięciu aut Ferrari.

Na rok przed czterdziestoleciem krajowych targów konnych w Golega, w środkowej Portugalii, hodowcy koni potwierdzają, że impreza staje się coraz bardziej międzynarodową wystawą z uwagi na licznych kolekcjonerów przybywających z odległych zakątków świata. Głównym celem ich wizyt jest czystej krwi koń luzytański.

Portugalski hodowca koni Vitor Batalha przyznaje, że rasa ta jest główną gwiazdą targów w Golega i kolekcjonerzy nie wahają się zapłacić za najlepsze sztuki nawet do 1 miliona euro, czyli równowartość pięciu samochodów Ferrari.

Pomimo kryzysu nadal wielu nabywców gotowych jest do zakupu koni luzytańskich czystej krwi. W tym roku nie sprzedają się tylko te sztuki, które są naprawdę słabe - powiedział Vitor Batalha, ujawniając równocześnie, że na cztery dni przed końcem imprezy nabywców nie znalazło zaledwie kilka koni.

Głównymi kontrahentami podczas tegorocznej 39. edycji targów w Golega byli przybysze z państw Europy Zachodniej i Północnej, Ameryki Południowej oraz Azji. W imprezie uczestniczyło łącznie ponad 700 tys. gości, w większości Portugalczyków.

Władze miasta Golega, organizującego w tym roku targi od 7 do 16 listopada, potwierdzają bardzo duże zainteresowanie imprezą u cudzoziemców. Jak wyjaśnił burmistrz Rui Medina, nigdy wcześniej na wystawę koni do tej miejscowości nie przybywało tylu obcokrajowców co podczas tegorocznej edycji. To głównie zamożni kolekcjonerzy i właściciele ośrodków jeździeckich - dodał Medina.

Mieszkanka Golega Teresa Madeira przyznaje z kolei, że końskie targi utrzymują nie tylko większość mieszkańców tego 6-tysięcznego miasteczka, ale również przyciągają turystów i chronią jego prestiż.

Co roku przez Golega przewija się na jesieni wielu znanych portugalskich celebrytów, sportowców, aktorów i piosenkarzy. Poszukują tu nie tylko koni do swoich kolekcji, ale też osprzętu jeździeckiego, odzieży, czy samych hodowców, u których chcieliby zasięgnąć fachowej porady - powiedziała Teresa Madeira.

Portugalka przyznaje, że z roku na rok rosną też obroty miejscowych restauracji, hoteli i pensjonatów.

Golega nie jest dziś już miastem-siedzibą portugalskiego ministerstwa rolnictwa, jakim było przed kilkoma dekadami. Jego znaczenie w kraju w ostatnich latach wyraźnie spadło. Niemniej jednak dzięki targom koni co roku setki zamożnych kolekcjonerów pokonują tysiące kilometrów, aby odwiedzić naszą, wydawać by się mogło, prowincjonalną miejscowość - dodała Teresa Madeira.

Czytaj w Platine.pl
Jedyne takie Ferrari na świecie. Za 4,3 mln dol.
Oto współczesny bolid, dla którego inspiracją był samochód sprzed pół wieku.
Warszawski tor wyścigów konnych świętuje jubileusz
Czego o nim nie wiesz?
Beynoce kupiła córce konia za 225 tys. zł
- Blue Ivy Carter uwielbia konie i pewnego dnia z pewnością zapiszemy ją do szkółki jeździeckiej - powiedziała piosenkarka.

/ PAP Lifestyle | 18.11.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie