(PAP)(KP) / PAP Lifestyle | 26.12.2014

Piwo degustuje się "przyjemniej" niż wino

Piwo degustuje się "przyjemniej" niż wino
[fot: Grimbergen]

Chcąc je ocenić, trzeba je przełknąć - uważają piwoznawcy. Z kolei koneserzy wina nie zawsze połykają degustowany alkohol, dlatego przy testowaniu nowych win używają... spluwaczki. Dlaczego piwo degustuje się inaczej niż wino?

- Znawcy win sądzą, że wina nie trzeba połykać, by właściwie je ocenić. Wynika to z tego, że smaki słodki, kwaśny czy słony wyczuwa się przednią i środkową częścią języka - stwierdził Maciej Chołdrych, piwoznawca.

- Natomiast, chcąc ocenić piwo, należy je przełknąć, gdyż występująca w nim goryczka wyczuwalna jest tylną częścią języka. Drugi sposób testowania alkoholi wydaje się być znacznie przyjemniejszy -
dodaje.

Z winem jest inaczej. - Gdy zaczynam sesję, biorę łyk do ust. Chwilę zastanawiam się nad wrażeniem, po czym wypluwam wino. Przy degustacji wina używam spluwaczki. Niestety, moja praca, tak mogę to ująć, polega na wypluwaniu. Nie sposób przecież wypić takiej ilości wina - o swoich rytuałach opowiada krytyk winiarski, Wojciech Bońkowski. Wyznał, że w ciągu roku musi zdegustować około 5-6 tysięcy win.

Do degustacji trzeba mieć nosa

Przy właściwej degustacji piwa ważny jest również zapach. To od zbadania aromatu należy rozpoczynać każdą degustację.

Aby poczuć chmielową woń lub zapachy produkowane przez drożdże np. siarkowe: delikatnie wąchamy piwo trzymając szklankę w odległości 15 cm od twarzy.

Najpierw wąchamy z butelki, a później po przelaniu do szkła. Po pierwsze dlatego, że pod kapslem gromadzi się najwięcej zapachów, tak więc świeżo otwarte piwo od razu zdradzi ci swoje walory.

Po drugie – część aromatów może ulecieć z napoju w miarę postępowania degustacji, tak więc najłatwiej wychwycić je na początku. Po trzecie – nos szybko przyzwyczaja się do aromatów i z każdą sekundą coraz trudniej mu je rozróżnić.

Aby wydobyć bukiet piwa przykrywamy szklankę dłonią. Intensywnie mieszamy zwartość szklanki, aby po odkryciu delektować się bogactwem owocowych aromatów.

Szkło robi różnicę

Walory smakowe dość mocno wiążą się z walorami zapachowymi i pod tym względem to samo piwo pite z różnych rodzajów szklanek może smakować odrobinę inaczej.

Cienkie szkło sprawia, że podczas picia piwo przelewając się przez rant szklanki musuje delikatnie podniebienie i język, podkreślając cechy orzeźwiające, bardzo istotne dla tego gatunku - radzą eksperci z Kampanii Piwowarskiej. Lager pachnie jednoznacznie chmielem i słodem, dlatego szklanka nie musi zwężać się tulipanowo ku górze, by kumulować ulotne aromaty.

Piwo pszeniczne posiada wiele cech, które warunkują dobór odpowiedniego kształtu szklanki. Piwa tego typu doskonale się pienią, a ich piana to ważny element wizualny piwa. Dlatego szklanki do stylu Weissbier mają rozszerzoną czaszę w górnej części szklanki, tworząc efektowną kulę z piany wieńczącą piwo.

Grube szkło, z jakiego wykonana jest szklanka, nie powoduje dodatkowego wysycania się piwa podczas picia, dlatego stosuje się je głównie przy piwach typu Ale.

Schwarzbier nazywany jest piwem deserowym dzięki swoim kawowo - słodowym nutom. Podaje się je w eleganckich kieliszkach. Delikatne rozszerzenie na górze kielicha pozwala eksponować kremową i gęstą pianę.

Szklanki do piw owocowych, najczęściej przypominają te do long drinków. Co ważne, piwa owocowe, jak belgijski kriek, podaje się mocno schłodzone, dlatego najczęściej pokale, w jakich je serwujemy posiadają stopkę - dzięki której delikatnie trzymamy szklankę i nie ogrzewamy piwa.

Pilzner to jedno z niewielu piw, które w zależności od okazji wymagają różnych naczyń. Mogą być to wąskie delikatnie zwężane ku górze szklanki, które pozwalają stopniowo uwalniać się aromatom chmielowym, słodowym i estrowym. Albo pijemy go z solidnego kufla z grubego szkła.

Czytaj więcej w Platine.pl
Jeśli wigilijna kolacja, to tylko przy dobrym winie
To nie tylko podstawowy napój na świątecznym stole w Portugalii, ale również popularny prezent pod choinkę.
Bez mrozu nie będzie ekskluzywnego wina
Ceny za niewielką buteleczkę tego trunku zaczynają się od stu złotych.
Niedoceniane sery z krańca kontynentu
Portugalskie sery, to jedne z najbardziej niedocenianych w Europie.
To święto młodego wina. Sprawdź kiedy
Wtedy to po raz pierwszy oferuje się w sprzedaży wino z bieżącego rocznika.

(PAP)(KP) / PAP Lifestyle | 26.12.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie