/ PAP Lifestyle | 7.11.2014

Turyści w Portugalii nocują w rodzinnych kamienicach i w pustostanach

Turyści w Portugalii nocują w rodzinnych kamienicach i w pustostanach
[fot: Carlos Luis M C da Cruz/Public Domain]

Turyści odwiedzający Portugalię coraz częściej wybierają hotele i pensjonaty urządzone w zmodernizowanych budynkach, w których mieszkało kilka pokoleń Portugalczyków. Cenią sobie szczególnie zacisze, duszę i charakter miejsc noclegowych.

Budynki takie najczęściej przerabiane są na hotele i pensjonaty w dużych miastach, takich jak Lizbona, Porto, czy Coimbra. Wiele z nich wymagało wcześniej gruntownych remontów.

W stolicy wiele starych budynków, które dotychczas świeciły zwykle pustkami, przerabianych jest na tanie hotele o niższym standardzie, zwane hostelami. Najwięcej z nich usytuowanych jest w najstarszych dzielnicach miasta, takich jak Alfama, Chiado, czy Baixa.

W zabytkowym centrum Lizbony nie jest trudno o stary lokal. Większość z nich to bowiem obiekty należące do firm lub nadające się tylko do remontu. Samych mieszkańców nie jest tam więcej niż 2000.

Nadmiar domów, w tym starych budynków, to specyfika współczesnej Portugalii. Szacuje się, że w tym iberyjskim kraju jest dziś ponad 800 tys. pustostanów.

Właściciele hoteli tworzonych w starych rodzinnych kamienicach lub mieszkaniach należących do swoich przodków przyznają, że rodzinne dziedzictwo pozwala im w trudnych czasach kryzysu, jaki od 2008 r. nęka Portugalię, zapewnić dobry start w przedsiębiorczości.

Rita Duarte, współwłaścicielka jednego z najpopularniejszych portugalskich hosteli, zlokalizowanym w podlizbońskim Cascais, przyznaje, że decydująca dla uruchomienia inwestycji była pomoc jej babci. Kobieta przed kilku laty udostępniła wnuczce starą rodzinną nieruchomość.

Rita i jej mąż Joao od ponad roku zarządzają hostelem i nie mogą opędzić się od turystów, w większości obcokrajowców. Przyznają, że nie ciągnie ich już do marketingu, którym zajmowali się przez ostatnich kilkanaście lat.

Również Francisco Carvalho, właściciel stołecznego hotelu, usytuowanego w pobliżu Bazyliki Estrela, w starej części miasta, zawdzięcza swój biznes przodkom. Budynek, w którym znajduje się placówka został wybudowany przez jego dziadka, gdy ten miał 32 lata.

- Mój dziadek wybrał bardzo dobre miejsce. Dziś po ponad 50 latach od rozpoczęcia tej inwestycji mogą z niego korzystać turyści z całego świata, w tym również goście z Polski, którzy coraz częściej przybywają do TheHouse. Jedną z wielu silnych stron naszej placówki są piękne widoki na miasto - powiedział PAP Life Francisco Carvalho.

Właściciel placówki przyznaje, że obcokrajowcy spędzający urlop w stolicy Portugalii coraz częściej poszukują miejsc z duszą i charakterem, preferując bardziej od obiektów sieci hotelowych mniejsze i zaciszniejsze budynki.

Czytaj w Platine.pl
Portugalia cieszy się z napływu turystów
Najczęściej przyjeżdżającymi do kraju turystami zagranicznymi są Holendrzy, Skandynawowie, Brytyjczycy, Niemcy, Hiszpanie, Francuzi oraz Brazylijczycy.
Turyści w Lizbonie nie będą spacerować? Pozwiedzają helikopterami
Lot nie należy do najtańszych, ale koszty dzielone na trzech pasażerów to 45 euro od osoby, czyli o 5 euro taniej niż godzinna przejażdżka autorikszą.
Niezwykła atrakcja turystyczna. Zapisy z rocznym wyprzedzeniem
Turyści coraz częściej płacą za możliwość udziału w winobraniu. Największą gratką jest udeptywanie winogron.

/ PAP Lifestyle | 7.11.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie