| 29.07.2014

Stare sklepy wygrywają tam z hipermarketami

W Lizbonie stare sklepy wygrywają z hipermarketami
[fot: rstml/CC BY-SA 2.0/Flickr]

Portugalska stolica jest ewenementem na skalę światową pod względem handlu tradycyjnego. W Lizbonie działa bowiem blisko 50 placówek handlowych liczących sobie ponad 100 lat.

Usytuowane głównie na stołecznej starówce sklepy przetrwały kilka zakrętów portugalskiej historii, handlując w najlepsze w najbardziej turystycznej części miasta. Ich pracy nie przerwało ani obalenie monarchii, ani ponad 40-letnia dyktatura, ani demokratyczna rewolucja, w ślad za którą pojawiły się pierwsze obiekty handlu nowoczesnego. Stare sklepy oparły się również dzielnie silnej ekspansji super- i hipermarketów.

W opinii profesora uniwersyteckiego Jose Rousseau z Lizbony, na długowieczność stołecznych sklepów wpływ ma m.in. duża lojalność portugalskich klientów oraz ich przywiązanie do wysokiej jakości oferty. - Ta dostępna jest zazwyczaj w starych, tradycyjnych sklepach stolicy, zlokalizowanych głównie w dzielnicy Baixa-Chiado. Niektóre działają nieprzerwanie od XVIII wieku. Są wśród nich zarówno sklepy odzieżowe, spożywcze, zakłady gastronomiczne, jak i księgarnie - wyjaśnił Rousseau.

Zdaniem specjalisty ds. handlu, przywiązanie lizbończyków do starych sklepów nie ma związku z silnymi więzami rodzinnymi przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. - Lojalności do handlowców nie przekazuje się w Lizbonie w taki sposób. Jest ona raczej kwestią świadomego wyboru jakości produktów przez poszczególnych klientów - dodał Jose Rousseau.

Ekspert wyjaśnił, że z rozmów, jakie przeprowadził wśród właścicieli tych zabytkowych sklepów wynika, że głównym czynnikiem ich długowieczności jest położenie w turystycznej części miasta, jaką jest dzielnica Baixa-Chiado. - Przypuszczalnie już by nie istniały, gdyby usytuowano je gdzie indziej - stwierdził Rousseau.

Wśród długowiecznych lizbońskich sklepów są także placówki oferujące puszki rybne, w tym szczególnie popularne w tej części Europy sardynki. Ryba ta jest symbolem czerwcowych zabaw organizowanych w mieście, szczególnie w dniu patrona Lizbony świętego Antoniego.

Zdaniem Sary Costa z Krajowego Stowarzyszenia Producentów Konserw Rybnych (ANICP) szczególnie dużym zainteresowaniem stare sklepy z puszkami rybnymi cieszą się wśród zagranicznych turystów. Pierwsze placówki oferujące ten asortyment pojawiły się na lizbońskiej starówce już przed ponad 150 laty.

- Konserwa rybna z Lizbony jest coraz popularniejszym prezentem zabieranym z naszej stolicy przez zagranicznych turystów. Nic dziwnego, ta ryba jest niczym symbol miasta - dodała Sara Costa.

W XVIII w. pierwszą placówkę handlową na lizbońskiej starówce uruchomił hiszpański kupiec Jeronimo Martins, założyciel firmy o tej samej nazwie. Przejęty później przez Portugalczyków sklep zapoczątkował dużą grupę handlową, która w Polsce rozwija dyskonty Biedronka. Legendarny obiekt detalisty spłonął w 1988 r. w pożarze, który strawił znaczną część dzielnicy Baixa-Chiado.

Czytaj w Platine.pl
Lizbona pozazdrościła Dubajowi hotelu
Pięciogwiazdkowy Myriad kusi restauracją na wysokości 140 metrów.
Ten zamek zarabia na inne zabytki
Dzięki wpływom przekraczającym 4,5 mln euro portugalska stolica ma wystarczająco dużo pieniędzy, by prowadzić prace konserwacyjne a nadwyżki przekazuje na remonty innych zabytków.
Spędź noc w fabryce czekolady
Czekoladowe desery, wycieczka po muzeum czekolady i czekoladoterapia - to niektóre z atrakcji, jakie oferuje obiekt.

| 29.07.2014

Udostępnij

Najnowsze galerie