/ PAP Lifestyle | 5.01.2015

Włosi zdradzają sekrety makaronów

Z makaronem Włosi nie idą na żaden kompromis
[fot: Luca Nebuloni/CC BY 2.0/flickr]

W kwestii gotowania makaronu Włosi wykazują wyjątkowo stanowcze przywiązanie do tradycji i ścisłych zasad. Ze zdumieniem obserwują też propagowane na świecie, także przez uznanych telewizyjnych kucharzy, metody jego gotowania i serwowania.

Za jeden z największych absurdów Włosi uważają radę, by do gotującej się wody na makaron dodać odrobinę oliwy czy oleju, dzięki czemu - jak twierdzą pomysłodawcy takiego rozwiązania - nie sklei się.

Makaron nie sklei się, jeśli będzie się go gotować przestrzegając prostych zasad. Wystarczy wrzucić go do wrzącej i mocno osolonej wody i skrupulatnie pilnować czasu gotowania podanego na opakowaniu. Najbardziej zagorzali miłośnicy al dente skracają go nawet o minutę i bardzo szybko odcedzają makaron, by przerwać proces gotowania. Przelewanie zimną wodą jest zupełnie zbędne. W przypadku niektórych dań można je wtedy nawet zepsuć, bo składniki takie, jak surowe jajka do carbonary wymagają właśnie bardzo gorącego makaronu, by się w nim ścięły.

Rzecz najważniejsza, to gotowanie go od razu przed podaniem. Przygotowane wcześniej kluski czekające na durszlaku to wielki grzech w opinii "makaronowych tradycjonalistów".

Przedmiotem powszechnych drwin są osobliwe pomysły sprawdzania miękkości, na przykład poprzez rzucenie na okap czy kuchenną glazurę.

Ważne jest także to, by nie popełnić błędu, łącząc ugotowany makaron ze składnikami. Gdy są one podsmażone wcześniej na oliwie na patelni, na przykład jest to czosnek z warzywami czy tylko z dodatkiem pikantnego peperoncino, to wówczas wrzucamy do niej dobrze odcedzone kluski i przez kilkadziesiąt sekund mieszamy wszystko na małym ogniu. Odwrotnie natomiast jest w przypadku sosów; wtedy dolewamy je do odcedzonego i przełożonego z powrotem do garnka makaronu pilnując, by nie było go zbyt dużo. Nie może tonąć w sosie, ale być tylko nim lekko muśnięty. Należy też wszystko dobrze wymieszać. Kilka łyżek sosu na środku talerza ze spaghetti to widok wyłącznie z włoskich komedii.

Nic zaś tak Włochów nie bawi, jak widok cudzoziemców jedzących spaghetti widelcem i łyżką. Nawet najdłuższy makaron je się tylko widelcem - o tym wie każde dziecko.

 

Czytaj więcej w Platine.pl
Truflowy rekord we Włoszech. Ceny spadają
Na progu sezonu za 10 dekagramów białej trufli z Alby w Piemoncie zapłacić trzeba 200 euro.
Wino z najwyżej w Europie położonej winnicy
To wino musujące może przyprawić o szczególne zawroty głowy; ale nie z powodu jego mocy. Pochodzi z winogron uprawianych w winnicy, położonej najwyżej w Europie.
Idealny posiłek na zakończenie roku
Faszerowana kaczka pieczona autorstwa Barbary Ritz to propozycja na jeden z ostatnich obiadów w starym roku.
Piwo degustuje się "przyjemniej" niż wino
Chcąc je ocenić, trzeba je przełknąć - uważają piwoznawcy. Tylko tylna część języka jest w stanie ocenić intensywność oraz jakość goryczki.

/ PAP Lifestyle | 5.01.2015

Udostępnij

Najnowsze galerie